Żarłoki: i-tal food recipes!

Sprawdzone przepisy na dania I-tal i nie tylko: ciekawostki, zupy, ciasta, sałatki, przetwory i co się tam jeszcze da.

Przyjaciele: Reggaenet.pl » Reggae | Siódemki.com » Płyty reggae | Forum » Reggae w Polsce

  » DODAJ SWÓJ PRZEPIS

I-TAL » Zupa cebulowa » Wschodni chlebek swojsko nadzian » Pasta aglio olio e papriczkino » Ziemniaki z piekarnika na szybko » Dzemolada sliwkowa » Gnocchi Babuni Czyli Zabawka Gotuje » Pesto pietruszkowe » Ciasto bakaliowe » Banalna salatka pomidorowa » Ciasto mamy Kasi » Ciasto Krucha Magda z rabarbarem » Ryz z serem i pomidorami » Guacamole ina Dorka stylee » Pikantne nasi goreng » Salatka Lucka Rot Grune Gelbe SREDNIO-I-TAL » Farfalle z lososiem i szpinakiem » Sajgonki prosto z Hanoi » Salatka makaronowa z tunczykiem na pokladzie » Zupa krem z cukini i lososia TOTALNIE-NIE-I-TAL » Yakitori z Natolina » Fajita ina Dorka stylee » Chilli con carne ZENUJACE-PORAZKI-KULINARNE » Czwartek trzynastego
(c) i-tal food inc.

Masz przepis, pytanie, czy co tam chcesz, to napisz.

Aha, przepisów nie wrzucamy w piątek, bo jest post, ani w nieparzyste dni tygodnia, bo jesteśmy przesądni. I muszą mieć zdjęcia. I być smaczne. I nie może być akurat pełni, ani jak nadciągają cumulusy. Chyba rozumiesz?

dżemolada śliwkowa w woku




» Napisz komentarz     » Zobacz komentarze innych

składniki show me how

Przepis rozpoczynamy wycieczką na targ. W pięknej traktorowej dzielnicy Warszawa Ursus jeszcze jeden się uchował - co sobotę na plan vis a vis opuszczonych hal fabryki zjeżdza się kilkuset rolników. Bardzo polecam takie zakupy, bo wybór świetny, ceny sporo niższe niż w sklepach no i ten klimat - można się potargować i ponarzekać razem na władzę, pogodę i dziury w drogach. No i 2 kg śliwek to całe 5 złotych, w ramach dodatku dostałem jeszcze dwa malinowe pomidorki. Można tam też zaopatrzyć się w galanterię metalową, obuwie, meble i chyba z setkę innych przedmiotów ;-)

Z braku odpowiedniej patelni, która pomieściłaby 2 kg śliwek, musiałem posiłkować się prawie-wokiem z Duki. Rozmiary ma całkiem znaczne, a i grzeje się nieźle, do tego przepisu nadaje się zatem jak znalazł.

Śliwki kroimy w plasterki lub kostkę, jeśli zamierzamy później miksować dżemoladę, nie ma większego znaczenia jaki będzie kształt wyjściowy. Po pokrojeniu ładujemy całość do woka i nastawiamy na małym ogniu.

Kilku następnych godzin nie mogę nazwać fascynującymi - to powolne pichcenie się masy (bez przykrywki, żeby elementy wodne odparowały), a co 5 do 10 minut wizyta przy woku i zamieszanie (drewnianą łychą). Niedługo po starcie pichcenia dodajemy cukier, ja wybrałem normalną ciemną Demeradę (trzcinowy), której wsypałem na oko 1 kubek normalnych rozmiarów. Ilość cukru to kwestia gustu - ja wolę dżemoladę dość kwaskową, w trakcie gotowania można dosypać cukru do osiągnięcia pożądanego poziomu "słodkości".

Po dwóch godzinach (na oko) duszenia i pichcenia dodajemy w proporcjach wedle uznania:

Powyższa lista obejmuje składniki, które akurat stały u mnie na półce i chowały się w szufladach, panuje tutaj pełna dowolność i można sobie poeksperymentować. Gdy masa zacznie się robić odrobinę gęstsza, można na moment odstawić ją z ognia i trochę zmiksować - oczywiście jest to droga zupełnie nie i-tal i po operacji nie uświadczymy już kawałków owoców. Będziemy mieli w miarę jednolitą i gładą masę.

Jak już znudzi się nam mieszanie i wędrówki do kuchni co 10 minut, odstawiamy całość z gazu i przygotowujemy słoiki (bez paranoi, po prostu czyste słoiki). Pakujemy dżemoladę do słoików i stawiamy je na głowie, żeby trochę zassały. Z 2 kg śliwek wyszły mi trzy średniej wielkości słoiki dżemolady.

Wersja 100% i-tal (nie przetestowana): nie miksujemy masy, odstawiamy z ognia i nastepnego dnia dajemy jej jeszcze kilka godzin wycisku na powolnym ogniu. Potem pakujemy w słoje.

Chociaż z początku kobita narzekała, że za kwaśne, czas na ostateczną ocenę nadszedł dzień po produkcji. Dostałem SMS-a od Kaśki: "Pyszna marmolada, z omletem i jogurtem wymiata!". Nuff said!

Na koniec - z cyklu kretyńskich fraszek, fraszka na śliwkę:

Nie oszukasz śliwko mnie tu:
od purpury do fioletu!
hints & comments

Wasze komentarze
jsm 2007-08-30 16:45:32 Liczę, że otrzymam jedną sztukę słoika z tym cudem!
bth 2007-08-30 16:47:04 Dostaniesz i to nawet "first pressa", którzy było całe trzy słoiki. Czekam do soboty, żeby ruszyć znowu na targ, bo ze śliwek kupionych tak po prostu w sklepie mi nie smakują - musi być ta ideologiczna otoczka ;-)
Ola 2007-08-30 17:01:34 Ja wczoraj jadłam śliwkowy mus i jest super! mniam mniam
Lady_Small 2007-08-30 17:02:20 Ja jadam ją codziennie, łyżeczką, na smaczek z rana, do herbatki cienkiej jak ten papier ryżowy, ktory Ola używa do sajgonek ;)
Pyszka i polecam zrobić samamu, to napawa dumą hehe
jsm 2007-09-05 14:04:07 Zgodnie z obietnicą otrzymałem jeden słoik - w sobotę rano będzie testowana wraz z świeżymi bułeczkami i masełkiem!
dorka 2007-09-16 19:21:33 Co prawda z tygodniowym opoznieniem, ale sprobowalam dzemolady razem z pyszna swieza buleczka z maselkiem, ktora zaserwowal mi do lozka moj kochany maz. Jest super, chociaz moze odrobine za malo slodka, ale moze to tylko moje skrzywienie, bo wszystko dosladzalam tego dnia. :)
wrona 2008-02-23 12:11:41 Nie wiem jak to smakuje ale chciała bym zasmakować
popek 2008-07-10 22:35:27 wersję 100% ital robi moja mama i nie wyobrażam sobie mikserów, blenderów itp. więc z czystym sumieniem mówię: nie miksować, na pewno będzie cacy :)
acha, no i moja mama robi wielki gar. wielki-wielki - wręcz saganem bym go nazwała. nie wiem, skąd go wytrzasnęła - kiedyś kupiła w przypływie natchnienia i chwała jej - jak robi śliweczki, to kupujemy ilości jak największe, żeby gar do pełna wypełnić. i mama robi, jak w wersji ital tutaj opisanej: najpierw, pierwszego dnia, to sobie pyrka i trzeba mieszać (sporo znika przez podjadanie :D ), potem stoi przez noc i znowu pyrka. a potem wielki gar znika w trybie turbo. słoiki nie są potrzebne, chociaż robimy tyle, że całą półkę w spiżarce byśmy zapełnili. to jest po prostu zajepyszne i już :)))
Dodaj nam komentarz. No dodaj!

Tutaj wpisujesz swoje przemyślenia:


Imię / nick / xywa / pseudonim (wedle uznania):

E-mail (jesteśmy i-tal: nie pokazujemy e-maili ani nie spamujemy):

A na koniec - wpisz literki z obrazka (wielkość liter nie ma znaczenia):